W 14 kolejce zmagań IV ligowych nasz zespół rozegrał dobre zawody i pokonał na trudnym terenie w Graczach Skalnika 2 : 1 !!

 

Tym samym Chemiczni przerwali świetną passę Skalnika ( ostatnia porażka 26 sierpnia ) i nadal śrubują swoje rekordy. To już dziewiąty mecz bez porażki pod rząd, a także co warto podkreślić – Chemik jest jedynym zespołem IV Ligi, który nie zaznał porażki w meczach wyjazdowych !! Panowie – GRATULUJEMY !!

 

Bramki dla Chemika zdobyli: Przemysław Kwaśniewski i Michał Łysek !!

 

 

W pierwszej połowie spotkania mecz był rozgrywany w bardzo niesprzyjających warunkach, ponieważ podczas rozgrzewki zawodników nad Graczami przeszły obfite opady deszczu. Boisko,  szczególnie na jego jednej połowie było bardzo grząskie, a silny wiatr nie pomagał Chemikom.
Grający z wiatrem Skalnik udowodnił w pierwszej połowie, że zupełnie nieprzypadkowo zdobył już 19 punktów w rundzie jesiennej. Piłkarze gospodarzy grali twardo, „skoczyli” na Chemików i uzyskali optyczną przewagę. Pomimo tego w pierwszych 45 minutach oglądaliśmy tylko po jednej sytuacji do zdobycia gola, jakie stworzyły sobie oba zespoły.

 

Klarowniejszą miał Skalnik, bo na strzał z 7 metrów zdecydował się jeden z piłkarzy gospodarzy. Świetnie w tej akcji spisał się jednak golkiper Chemika Adrian Dorosławski, który instynktownie szybkim rzutem obronił strzał, który wydawało się do obrony nie był.
Chemicy najlepszą sytuację mieli po rzucie wolnym i uderzeniu Andrieja Soviaka. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od obrońcy, a całą akcję udaną interwencją nogami zakończył bramkarz gospodarzy. Do przerwy 0-0 i czekaliśmy na rozwój wydarzeń na boisku.

 

 

Druga połowa okazała się być bardzo emocjonująca. Oba zespoły zaprezentowały niezły futbol i zagrały dobry mecz, który mógł się podobać zmarzniętym widzom na trybunach. Już w 50 minucie grający z wiatrem Chemicy przeprowadzili w końcu skuteczną akcję.

 

Na przerzut z głębi pola zdecydował się Paweł Dyczek. Do piłki doszedł Przemysław Kwaśniewski i wyszedł do akcji dwa na dwa razem z Patrykiem Paczullą. Nasza dwójka efektownie rozegrała tę akcję między sobą – Przemek podał do Patryka, ten oddał piłkę Przemkowi, który minął obrońcę, pociągnął z piłką metr, dwa i będąc w rogu „16” zdecydował się na soczyste uderzenie lewą nogą po długim słupku. Strzał okazał się skuteczny i Chemicy prowadzili w Graczach 1-0 !

 

W tym momencie gospodarze musieli się otworzyć, by szukać okazji do wyrównania. W 62 minucie powinno być już 2-0 dla Chemików. W polu karnym Patryk Paczulla ograł obrońcę, doszedł do linii końcowej boiska i zagrał wzdłuż bramki do niepilnowanego Michała Łyska. Niestety z dwóch metrów Michał nie zdołał dobrze uderzyć piłki i obrońca Skalnika wybił piłkę z pustej bramki!….

 

Zaraz po tej sytuacji Skalnik przeprowadził błyskawiczną akcję i wyrównał na 1-1 !! Przy tej kuriozalnej nieco bramce dużą rolę odegrał wiatr, który przyhamował lot piłki i nasz bramkarz na 16 metrze musiał się ratować wybiciem piłki głową. Do piłki doszedł najskuteczniejszy zawodnik gospodarzy – Dawid Dulski i przelobował golkipera Chemika trafiając dosyć szczęśliwie do siatki i był remis.

 

Po wyrównaniu Skalnik uwierzył w zwycięstwo i jeszcze bardziej się otworzył. Trzeba przyznać, że w przeciągu kilku minut nadarzyła się kolejna okazja do zdobycia prowadzenia, ale na nasze szczęście po jednej akcji piłka minimalnie minęła słupek, bo nikt z gospodarzy nie zamknął tej akcji, nie dołożył nogi.

 

W 68 minucie czego nie uczynił Skalnik dokonał Chemik, a dokładnie nieco załamany po nie wykorzystaniu sytuacji na 2-0 Michał Łysek. Paweł Dyczek wrzucił piłkę na Patryka Paczullę, do której z powodu wiatru nasz napastnik nie doszedł, minął się z nią również obrońca gospodarzy. Futbolówka trafiła pod nogi wspomnianego Michała Łyska, który pociągnął po długim słupku z 14 metrów i Chemicy objęli prowadzenie 2-1 !!

 

Od tego momentu gospodarze odkryli się już całkowicie, a Chemicy mieli jeszcze kilka sytuacji do strzelenia goli. Bardzo dobrą miał Daniel Sadowski, czy Patryk Paczulla oraz niezłą Sebastian Standera. Skalnicy próbowali podchodzić pod bramkę Chemika, ale bili głową w mur i uderzali piłkę wysoko w niebo.

 

W ostatnich 10 minutach na boisko weszli jeszcze młodzi – Augustyn oraz Czuż, którzy pokazali się z dobrej strony, na zaliczali strat i walczyli bardzo dobrze jak zresztą cały zespół.

 

Sobotni pojedynek zakończył się porażką Skalnika 1-2 i nasz zespół naprawdę solidnie powalczył, by zapisać na swoim koncie trzy punkty. Brawo Chemicy, bo na trzy kolejki przed końcem rundy nasz zespół zameldował się już na 5 miejscu w tabeli, ze stratą tylko 2 punktów do miejsca trzeciego !!

 

 

Chemik: A.Dorosławski – Krzyszczak, D.Dorosławski, Gad, Soviak – Kwaśniewski, Dyczek, Pigut ( 88.Czuż ), Sadowski ( 84. Augustyn ) – P.Paczulla, Łysek ( 68.Standera )

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.