JUNIORZY

Do rzadko spotykanej sytuacji doszło w niedzielne przedpołudnie na Stadionie Kuźniczka… juniorzy starsi Chemika Kędzierzyn- Koźle nie rozegrali swojego meczu w Opolskiej Lidze Juniorów. Powodem było niestawienie się drużyny Olimpii Lewin Brzeski na mecz. Z informacji uzyskanych od drużyny Gości wiemy, że awarii uległ autobus, którym do Kędzierzyna podróżował zespół Olimpii. Odpowiednie decyzje odnośnie powtórzenia meczu podejmie Wydział Gier Opolskiego ZPN.

Relacja: Witosław Iwanejko

JUNIORZY MŁODSI

Juniorzy Młodsi Chemika Kędzierzyn-Koźle po wyrównanym meczu zremisowali w Chróścicach z miejscową Victorią. Przez pierwsze 45 minut pierwszej połowy utrzymywał się wynik bezbramkowy . Po przerwie na boisku zameldował się Dydfeld i już po 10 minutach mógł cieszyć się ze zdobycia gola. Do wyrównania doszło w dość dziwnych okolicznościach- sędzia niesłusznie podyktował rzut wolny, a zawodnik z Chróścic zamienił go na bramkę. Młodzi Chemicy mogli jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, lecz szczęście nie dopisało Wiszniewskiemu, który po asyście Dydfelda, trafił w poprzeczkę.

Victoria Chróścice – TS Chemik Kędzierzyn-Koźle 1:1

Chemik wystąpił w składzie: Gołąb – Lelicki – Gut – Koleszko – Sobczuk – Matusiewicz -Gruszczynski – Machnik – Goły -Wiszniewski – Abramik
Oraz: Dydfeld , Wróbel , Zinek , Rasinski , Karbownik , Sulima

Relacja: Fanpage FB T.S. Chemik Kędzierzyn-Koźle Juniorzy Młodsi

TRAMPKARZE

Każda, nawet najwspanialsza, seria kiedyś się kończy. Skończyła się więc także znakomita seria podopiecznych Tomasza Kiel, którzy nie zaznali smaku porażki ligowej od półtora roku. Już tydzień przed długą wyprawą do Skoroszyc, trener Kiel miał „ból głowy”- wiedział, że plaga kontuzji i absencja wielu zawodników, nie pozwoli na zestawienie drużyny, która mogłaby dopisać trzy punkty w meczu drugiej kolejki w Grupie 2 I Ligi Trampkarzy.

Wrześniowy mecz z Plonem był jednym z trudniejszych w całych rozgrywkach. Rosła, silna i składająca się głównie z zawodników urodzonych w roku 2000, drużyna przegrała wtedy minimalnie 2:1.

Ledwie nasi zdążyli się przebrać na boku boiska (w szatni klubowej odbywała się impreza komunijna) i rozpocząć grę, już musieli ją wznawiać od środka. Miejscowi bowiem bezlitośnie wykorzystali nieudaną pułapkę ofsajdową Chemików.

W Pierwszej części gry Gospodarze byli lepsi, co zaakcentowali ponownie w 26 minucie. Wtedy to, ich kapitan, po ograniu naszego, uderzeniem z sześciu metrów, ustalił wynik do przerwy. Ten sam zawodnik, który w Kędzierzynie zarobił czerwoną kartkę strzelił nam jeszcze dwa gole, zaliczając w meczu hattricka.

Honorową dla nas bramkę zdobył Daniel Maibaum, dobrze wykorzystując karnego, podyktowanego przez nieźle prowadzącego mecz arbitra, na Szymku Tomeczku w polu karnym.

Plon Skoroszyce – Chemik 4:1 (2:0)

Gospodarze, mimo zwycięstwa, niczym szczególnym nie zachwycili. Grali siłową, ostrą i chaotyczną piłkę, co wobec w naszej sytuacji (jedna zmiana) jednak wystarczyło. Nasz największy konkurent – opolska Odra – co prawda, wygrał swój mecz, ale ponieważ byliśmy lepsi jesienią, nadal zajmujemy pozycję lidera.

Okazję do odbudowania się Chemicy będą mieli już zw następnej kolejce, bowiem 25 kwietnia o godz. 10.00 podejmujemy w Sławięcicach Olimpię Lewin Brzeski.

Kadra meczowa: Maciek Bakota, Mateusz Borkowski, Marcin Cedzich, Grzesiu Filipiak, Patryk Kapica, Patryk Linek, Daniel Maibaum, Darek Tkaczyk, Szymek Tomeczek, Wojtek Trybuła, Miłosz Wojciechowski, Kuba Zwolenkiewicz

Relacja: M. Dobrowolski

MŁODZIKI

Derbowe spotkania Młodzików z drużyną Football Academy zawsze budzą wiele emocji.

Tak było i tym razem, bowiem oba zespoły spotkały się w Sławięcicach, aby rozegrać mecz rewanżowy w ramach trzeciej kolejki Grupy 7 Ligi Młodzików. Jak pamiętamy, spotkanie w rundzie jesiennej zakończyło się dwucyfrowym (10:3) zwycięstwem Chemicznych. Rywale od dawna zapowiadali srogi rewanż.

Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego Mirosława Stepczuka, oba zespoły starały się osiągnąć przewagę w polu. Podopieczni Rafała Bokwy zaczęli bardzo skoncentrowani i trzeba przyznać, że koncentrację tę utrzymali do końca. Wszystkie formacje wypełniały trenerskie zalecenia, a wraz z upływem czasu przewaga Chemików była coraz bardziej widoczna. W środku pola skutecznie wyłączano szybkich napastników gospodarzy. Dobrze spisywała się obrona, a Tomek Trojan w bramce, mimo stresu wynikającego z faktu, iż grał przeciwko do niedawna swojej drużynie, zachował czyste konto. W przodzie prym wiedli Dawid Zych i Patryk Kapica wspomagani przez nieźle dysponowanych Michała Hołogę i Igora Dobrowolskiego.

Pierwsza bramka padła w 17 minucie, kiedy to Dawid Zych znakomicie przyjął zagranie Patryka Kapicy i przelobował bramkarza, a później precyzyjnie strzelił tuż przy słupku. Osiem minut później, Dawid powtórzył swój wyczyn wykorzystując podanie Igora Dobrowolskiego i popisując się tyleż pięknym, co skutecznym dryblingiem. Na przerwę schodziliśmy z dwubramkową przewagą.

Po zmianie stron, lepiej wybiegani Chemicy konstruowali coraz to lepsze akcje. W 34 minucie Dawid był bliski ustrzelenia hat tricka, ale po jego uderzeniu piłka odbiła się od słupka. Przytomnie zachował się Marcel Grabowski, obrońca, który nie zdążył jeszcze wrócić na pozycję po akcji, umieszczając futbolówkę w siatce. Czwarta bramka to efekt piłkarskiego slalomu Patryka Kapicy zakończonego celnym trafieniem.

Football Academy -Chemik 0:4 (0:2)

Mecz był szybki i mógł się podobać. Naszych chłopców trzeba pochwalić za waleczność i żelazną konsekwencję w realizacji przedmeczowych założeń trenera Bokwy. To zwycięstwo pozwoliło na przeskoczenie w tabeli dwóch rywali i zajęcie pozycji wicelidera. Przed nami już tylko Odra Koźle, z którą spotykamy się już w następnej kolejce…

Dziękujemy trenerowi Tomaszowi Kielowi za wspieranie drużyny.

W meczu wystąpili: Paweł Antoniuk, Sławek Antoniuk, Krzysiu Bajer, Damian Blahut, Paweł Dębski, Igor Dobrowolski, Michał Drążkiewicz, Marcel Grabowski, Michał Hołoga, Patryk Kapica, Patryk Maziakowski, Wojtek Selcer, Igor Szczerkowski, Tomek Trojan, Daniel Tułnowski, Daniel Ważowski, Dawid Zych

Relacja: Mieczysław Dobrowolski

9 odpowiedzi na “Młodzież grała i nie zagrała…”

  1. Rodzic pisze:

    Pytanie… dlaczego trener Bokwa zabiera na mecz tylu zawodników a grają nieliczni. Jeżeli ktoś wchodzi na kilka minut bądź nie gra nic, to gdzie tutaj sens ??? Wynik najważniejszy ??? Chyba nie tędy droga Panie Trenerze

  2. chb pisze:

    Rodzic zawsze będzie nie zadowolony.Jeżeli w ogóle by nie zabrał to była by obraza ,że nie zabiera.Na każdego przyjdzie pora,trzeba ostro trenować,by w następnym meczu grać więcej.Wynik oczywiście nie jest najważniejszy,tylko jak mają czuć się chłopaki którzy trenują ciężko i regularnie.

  3. Rodzic pisze:

    do chb…rodzic będzie zadowolony jeżeli nie będzie takiej presji na wynik i każdy, który jedzie na mecz zagra. Bo jaki to „odwieczny rywal” Football Academy ??? No proszę troszkę zrozumienia 🙂

    • Sir P. pisze:

      O presji na wynik ze strony Klubu można mówić w kontekście IV ligi, ale nie w przypadku grup młodzieżowych… To często Rodzicom bardziej zależy na wyniku… Nikt w Chemiku, w żadnej z grup szkoleniowych, czy to młodzieżowych, czy seniorskich, nigdy nie wpływał i nie będzie wpływał na decyzje personalne trenerów.

      • Rodzic pisze:

        Sir P. ……..trzeba było być na ostatnim meczu w Sławięcicach…i czytać ze zrozumieniem reację z meczu. Pozdrawiam

        • Sir P. pisze:

          Trener decyduje kogo desygnuje do gry… Widać ze zrozumieniem mam problem, ale nie tekstu, a rozgoryczonego Rodzica…

  4. Rodzic 2 pisze:

    Popieram rodzica i jego sugestie . Mój syn tak czekał żeby zagrać ale trener zapomniał chyba ilu ma zawodników 🙁

  5. Rodzic pisze:

    …bo rodzic wozi dziecko na treningi a jak mecz to dziecko gra 5 min albo nic ???

  6. Kibic pisze:

    Oj czuję, ze pod nadgorliwym „Rodzic” kryje się rozgoryczony ( tylko nie wiem czym, skoro nie gra sie o wynik ) trener FA Grzesiek K 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.