Wczoraj odbyła się pierwsza kolejka sezonu 2017/2018 BS IV Ligi grupy opolskiej. Mocno przebudowany zespół Chemika podejmował solidnie wzmocnioną Polonię Nysa. Choć przez większą część spotkania to nasz zespół dyktował warunki gry i stwarzał sytuacje za sytuacją, niestety po uderzeniu Artura Szeląga z 24 minuty goście zdobyli gola i wywieźli z Kędzierzyna-Koźla bardzo cenne 3 punkty.

 

 

Gdyby w pierwszych 20 minutach Chemicy wykorzystali swoje 100% sytuacje, nasz zespół prowadził by 3-0 i było by po meczu…Od pierwszych minut Chemik rozpoczął z animuszem, osiągnął przewagę i stworzył kilka bardzo dobrych okazji pod bramką dobrze spisującego się między słupkami golkipera gości – Piotra Kowalczyka.
Już w 2 minucie wymarzoną okazję miał Łukasz Gibasiewicz, który otrzymał świetne podanie ze środka pola od Romana Piguta i wyszedł do sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Łukasz mógł zrobić z futbolówką wszystko, a wybrał najgorzej jak mógł, lobując bramkarza, przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kolejną „setkę” Chemicy nie wykorzystali w 11 minucie. Po błędzie obrony gości, Sebastian Standera wyszedł po raz kolejny do sytuacji sam na sam, ale tym razem dobrze interweniował Kowalczyk, który uchronił Polonistów od utraty bramki.

 

W 16 minucie rozgrywający dobre zawody Paweł Nowak przeprowadził indywidualną akcję, wpadł w pole karne z lewej strony boiska, ale niestety jego uderzenie minimalnie minęło bramkę Polonii.
W tym czasie, goście tylko raz przedostali się pod bramkę Adriana Dorosławskiego, ( 6 minuta ) ale po jego dobrej interwencji Poloniści uzyskali tylko rzut rożny.
Kolejną sytuację goście mieli w 21 minucie, ale znowu obronną ręką wyszedł z niej Adrian Dorosławski, który wyłuskał piłkę spod nóg napastnika Nysy.

 

 

W 24 minucie padła jak się okazało jedyna bramka tego meczu. Po stracie piłki w środku pola, Paweł Lepak przeprowadził rajd lewą stroną boiska, objechał naszego obrońcę, posyłając piłkę wzdłuż bramki Chemika. Akcję zakończył Artur Szeląg, który nie miał żadnych problemów ze skierowaniem piłki do siatki z najbliższej odległości i było 0-1.

 

 

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy ponownie do ataku przystąpili Chemicy i ponownie stwarzali sobie kilka niezłych sytuacji.
W 35 minucie po wyrzucie z autu futbolówka dotarła do Sebastiana Standery, który uderzył z pierwszej piłki, ale minimalnie przeniósł ją nad poprzeczką. W 40 minucie dobrą akcję lewą stroną przeprowadził Łukasz Gibasiewicz, który wymanewrował obrońcę, wszedł w pole karne, zagrał do Sebastiana Standery, który silnie uderzył jednak po jego strzale piłka trafiła w obrońcę gości. W samej końcówce Chemik przeprowadził kolejne dwa ataki i bliscy powodzenia byli najpierw Paweł Nowak, a za chwilę Łukasz Gibasiewicz, którego piękne uderzenie równie pięknie na rzut rożny wyekspediował Piotr Kowalczyk w bramce Polonii. Do przerwy 0-1

 

 

 

Druga połowa nie obfitowała już w tak dużą liczbę sytuacji podbramkowych. Poloniści zagrali nieco zachowawczo cofając się do tyłu i czekając na nadarzające się okazje. Chemicy bardzo chcieli przynajmniej wyrównać, jednak tego dnia nie dane im było trafić do siatki rywala.
Poloniści kontratakowali i dwa razy bardzo dobrze w bramce Chemika pokazał się młody Adrian Dorosławski. Najpierw w 58 minucie, a później w 78 gdy naprawdę świetną interwencją uchronił Chemików od utraty drugiego gola.

 

 

W 65 minucie trener Hejduk wprowadził na boisko trzech zmienników, z których gry można być zadowolonym, bo wprowadzili sporo ożywienia. Po stronie naszego zespołu warto odnotować piękne uderzenie z 20 metrów Pawła Dyczka, po którym piłka otarła się od poprzeczki i wyszła na aut oraz kilka sytuacji, po których piłka odbijała się od obrońców gości. W samej końcówce meczu po strzale Łukasza Gada pika trafiła w rękę obrońcy Polonii, jednak sędzia główny inaczej ocenił tę sytuację i nie przyznał, jak nam się wydaje, ewidentnego rzutu karnego dla Chemicznych.

 

Co ważne i z czego zadowolony po meczu był trener Tomasz Hejduk – Chemiczni wytrzymali ten mecz fizycznie, harując mocno w upale przez całe 90 minut. Nasi zawodnicy wyglądali lepiej niż goście, którzy w ostatnich 15 minutach meczu już wyraźnie osłabli, choć w całym spotkaniu nie atakowali tak zacięcie jak Chemicy. Po meczu nasz zespół zebrał pozytywne opinie pomimo porażki, a kierownik gości i sądzimy, że nie była to tylko kurtuazyjna wypowiedź przyznał wprost, że Chemik był lepszy od Polonii. Trener Hejduk pomimo ogólnie pozytywnej oceny gry naszego zespołu, nie był zadowolony z każdego fragmentu gry, ale swoją dogłębną analizę przedstawi zawodnikom na najbliższych treningach.

 

 

Podsumowując – wszyscy wymarzyliśmy sobie zwycięską inaugurację ligi, jednak rzeczywistość okazała się mniej łaskawa. Pomimo straty punktów, co niestety w futbolu jest najważniejsze, możemy z nadzieją spoglądać w przyszłość bo zespół zagrał zdecydowanie lepiej niż wiosną poprzedniego sezonu. W tym meczu zabrakło jedynie skuteczności, a liczba sytuacji które stworzyła nasza drużyna pozwala z nadzieją oczekiwać kolejnych spotkań. Zwycięstwa przyjdą i tego możemy być pewni, jednak porażka powinna być przestrogą, że w dalszym ciągu mocno trzeba pracować na treningach, bo pomimo różnych opinii o naszej lidze tutaj żaden z rywali się nie położy.

 

 

Kolejny mecz rozegramy na „lotnisku” w Paczkowie gdy zmierzymy się z beniaminkiem Spartą. Goście zagrali niezły mecz w Strzelcach Opolskich z mocno wzmocnionym Piastem dlatego to na pewno nie będzie spacerek. To spotkanie w sobotę o godzinie 17:00. Więcej o nim w tradycyjnej zapowiedzi, która ukaże się w środę lub w czwartek na naszej witrynie.

 

 

Chemik Kędzierzyn-Koźle: Adrian Dorosławski – Krzyszczak ( 65.Woźniak ), Dawid Dorosławski, Gad, Soviak – Gibasiewicz, Dyczek, Pigut ( 65.Sadowski ), Kwaśniewski ( 46. Maziarz ) – Nowak ( 65.Marcin Paczulla ) Standera

 

Polonia Nysa: Kowalczyk – Magdziak ( 46 Stasiak ), Wojciech Bajor, Śleziak, Kulak ( 46 Bębnowski ), Bobiński, Perkowski ( 80 Majerski ), Maciej Bajor, Szeląg ( 83 Krasowski ), Mroziński, Lepak

 

 

Żółte kartki: Krzyszczak, Dyczek – Chemik oraz Wojciech Bajor, Stasiak i Maciej Bajor ( Polonia Nysa )
 

 

 

 

 

Zdjęcie pochodzi z z serwisu kk24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.