Z jednodniowym opóźnieniem, jednak trzymając się zasady, że lepiej późno niż wcale, prezentujemy relację z piątego dnia obozu w AP KGHM Zagłębie Lubin. Tym razem, do wszelkich atrakcji, które już były doszły dwie – wieczorna poezja oraz pojedynki naszych Złotych Żaków, z rówieśnikami z Zagłębia Lubin. Była to solidna lekcja futbolu, ale po meczu nikt nie był załamany. Młodzi Chemiczni pojechali wszak po naukę i mamy nadzieję, że lekcje te odrobili na piątkę. Tradycyjnie poniżej prezentujemy zapis naszych opiekunów.

19510142_1464753840250259_9091455705308175516_n

” Dziś już mamy czwartek, jeszcze jutro i w sobotę czeka nas powrót do ukochany rodziców. Rano, jak co dzień biegaliśmy na boisku, taki poranny rozruch jest bardzo wskazany, nawet dla rodziców ha! Śniadanko, później sprzątanie pokoi no i wielki sprawdzian naszej Złotej Ekipy! Było to dla chłopaków wielkie wyzwanie i przeżycie osobiste zagrać z taką drużyną. O 10:00 odbył się sparing z żakami z AP Zagłębia Lubin. Graliśmy na dwóch boiskach po 7 osób. Mecze były rozegrane w trzech kwartach, gdzie jedna kwarta trwała 20 minut. Wyniki wyglądały następująco:

 

I kwarta: 15:1 dla Zagłębia, a na drugim boisku 15:3 dla Zagłębia
II kwarta: 8:1 dla Zagłębia, a na drugim boisku 18:4 dla Zagłębia
III kwarta: 6:2 dla Zagłębia, a na drugim boisku 3:2 dla Zagłębia.

 

 

Wyniki nie są najważniejsze! Ważne jest to ile chłopcy zostawili na boisku serca! Grali z dużym zaangażowaniem i poświęceniem! Dali z siebie STO DWADZIEŚCIA PROCENT!!!! Na boisku zostawili całą swoją miłość do piłki, wiele potu i poświęcenia! Drużyna pokazała charakter na boisku! Widać było, że chłopcy trochę odstępują technicznie i szybkościowo od drużyny AP Zagłębia Lubin, a mimo to walczyli do końca. Niestety widać było różnicę między tymi dwoma drużynami. Mimo to stwarzaliśmy sytuacje bramkowe i strzelaliśmy bramki.

19510517_1464755950250048_8909995493780644658_n

 

19510468_1464773210248322_8439444829046798875_n

 

19510574_1464757920249851_1309636973969073645_n

Cieszy fakt trzeciej kwarty, gdzie wyniki były o wiele mniejsze niż w poprzednich dwóch kwartach, co może świadczyć , że nasi zawodnicy dali radę kondycyjnie i byli skuteczniejsi, a drużyna Zagłębia opadła trochę z sił. Ostatecznie na każdym boisku przegraliśmy każdą kwartę, ale ważne, że chłopcy mieli z tego przyjemność.

 

Dodam jeszcze tylko,że trenerem grupy żaków z AP Zagłębia Lubin jest trener Przemysław Cielewicz. Jaki Chemik> WIELKI!!!!! BRAWO ZŁOTA EKIPA!!!

 

Trochę poezji:
O Wiktorio, zwycięstwa bogini
I wielka futbolówki władczyni
Daj naszym chłopakom
mnóstwo zwycięskich Trofeini 😉
Czternastu stanęło, by w bojach
Upartych, zapomnieć o znojach
I w zrywach zażartych,
Gonić jak wichry górskie po sytej murawie
Za piłką narowistą, nie tykając prawie
Ziemi, kiedy to swojemi bramkostrzelnymi nogi
Odmierzają wytrwale do zwycięstwa drogi.
19511133_1464753030250340_4867723670605795739_n
19598585_1464742746918035_7787187802937154970_n
19554146_1464747746917535_7009353988079853155_n
Po ciężkim boju na boisku zawodnicy poszli zregenerować siły pod prysznicem, a później na obiadek. Zaraz po obiedzie wybraliśmy się na wycieczkę do wrocławskiego parku, gdzie znajduje się mini zoo. Dzieciaki chętnie zwiedzały i podziwiały zwierzątka. Spotkaliśmy nawet ogromne dinozaury. Niestety nasza wycieczka w parku odbyła się w bardzo ciężkich warunkach atmosferycznych, gdyż zaczęło mocno lać, więc musieliśmy uciekać, a mimo to wróciliśmy do ośrodka jak zmokłe kury. Każdy był bardzo zadowolony z tej wycieczki i to się liczy!

 

IMG_4741

Przebraliśmy się i na 17:00 ruszyliśmy na trening. Trening popołudniowy odbył się również w bardzo ciężkich warunkach, bo lało…ale chłopcy założyli ortaliony i biegiem z pełnymi siłami ruszyli na murawę. Mimo ulewy walczyli na boisku jak lwy i bardzo ciężko pracowali cały trening. Później wskoczyli szybko pod cieplutki prysznic i w suche ciuchy, no i marszem na kolację.
Po kolacji zadzwonili do swych ukochanych rodziców, zrobili pranie no i odbyła się dalsza część turnieju Fify.
Właśnie skończyliśmy rozgrywki Fifa. Do finału przeszedł: Janek i Leon. Proszę trzymać jutro kciuki, bo mamy finał!
Pogoda u nas dzisiaj jak pod psem……. No i muszę się pochwalić, że już znam imiona wszystkich naszych złotek <3
Jeszcze jedna sprawa: Na naszym obozie nie ma podziału. Trener i ja pracujemy razem! Razem załatwiamy sprawy organizacyjne, razem sprawujemy opiekę nad chłopakami! Razem piszemy sprawozdania! Wspieramy się nawzajem 🙂 Taka współpraca daje wiele owoców 🙂
Wieczorem odbyła się prezentacja pt.” Historia polskiej piłki nożnej”. Chłopcy poznali trochę ciekawostek na ten temat. Boniek, Deyna, Lato, Tomaszewski, Smolarek itd. Chłopcy i tak dużo wiedzieli już na ten temat. No i podpatrzyliśmy trochę meczu Niemców z Meksykiem. Złotka oczywiście kibicowali Niemcom, i bardzo się cieszyli z ich wygranej, ale także obiecali, że będą grać jak oni. Także trzymamy za słowo chłopaków! 😉

 

Nie nie nieee nie nudzimy się na obozie! 😉 Dziś był bardzo wyczerpujący dzień dla wszystkich… Czas na odpoczynek i słodki sen! Dobranoc buziaczki na noc! 😉 A jutro już niestety nasz „ostatni” dzień…Szkoda, że to wszystko dobiega końca, bo jest bardzo miło, ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.