Przed Chemikiem trójmecz, który może zaważyć na naszym czwartoligowym bycie. Żarty się skończyły. Zdawało się bezpieczna przewaga nad strefą spadkową, z rundy jesiennej, topnieje w oczach, a porażka w Racławicach może znacząco pogorszyć naszą, i tak nie najlepszą sytuację w tabeli.

A to dopiero pierwszy z serii trudnych wyjazdów. Potem czeka nas kolejny niewygodny rywal- Orzeł Źlinice, prowadzony przez byłego opiekuna niebiesko-biało-czerwonych – Macieja Lisickiego i długi wyjazd na trudny teren do Paczkowa.

Ale jakie argumenty ma Chemik, Łukasz Kabaszyn i nasi zawodnicy w boju z ambitnie walczącymi rywalami?

W Chemiku z zawodników którzy nie wystąpią w meczu z Racławią (z takich, czy innych przyczyn) można by zestawić jedenastkę, którą w ciemno wziąłby nie jeden trener. Niestety trenerzy na tą chwilę mają do dyspozycji tylko trochę ponad połowę kadry.

Umiejętnościami piłkarskimi na pewno górujemy nad naszymi najbliższymi rywalami. Jednak, w ostatnich meczach, wielu z naszych zawodników nie pokazało nawet 50% swoich możliwości. W wielu przypadkach zawodziła również wola walki.

Doświadczony trzon drużyny Paterok – Piwowar – Dyczek musi wziąć ciężar gry na siebie, a dodatkowo zmobilizować młodych zawodników do walki jeden za drugiego – czego wyraźnie na boisku brakuje. Sportową złość i frustrację trzeba rozładować kolejnym udanym podaniem czy strzałem, a nie dyskusją z bardziej ogranymi kolegami z drużyny.

Podstawą wywiezienia z Racławic trzech punktów musi być szczelna obrona i zachowanie czystego konta. Czy i jakie ewentualne zmiany zobaczymy w linii obrony? To kolejne pytanie i zapewne problem nurtujący trenera Kabaszyna.

Problem „zagrania na zero z tyłu” wydaje się oczywisty, ale jeszcze bardziej kole w oczy brak skuteczność w ataku. Chemicznym nie udała się wiosną sztuka zdobycia gola na wyjeździe. Dodatkowo w sobotę nie zagra, pauzujący za kartki Łysek. I właśnie pozycja nr 9 jest największą zagadką trenerów Chemika. Na środku ataku może zagrać kilku zawodników, od Kordysa, przez Adamusa, Różyckiego, Kiela, Dyczka, aż po Piwowara.

Jednak, czy na grającą klasycznie ze stoperem, dobrze zorganizowaną przez trenera Malewicza Racławię, jeden napastnik wystarczy? Jeśli będzie mocno wsparty przez bardzo ofensywnie nastawionego pomocnika- zapewne tak. Jeśli, powtórzy się sytuacja z wcześniejszych spotkań, gdy Łysek był często osamotniony w napadzie, to z Racławic możemy wracać mocno zawiedzeni.

Teraz wszystko w głowach trenerów i zawodników, umiejętności są, siły na 90 minut walki też…

Ten i kolejne mecze wygramy tylko wtedy, gdy nie zawiodą cechy wolicjonalne…ambicja, zaangażowanie, zdyscyplinowanie, odwaga, bojowość i chęć zwycięstwa !!!


Mecz Score
16 kwietnia 2016 16:00
Małapanew Ozimek s TS CHEMIK
1 - 0
16 kwietnia 2016 16:00
Po-Ra-Wie Większyce Skalnik Gracze s
1 - 3
16 kwietnia 2016 16:00
Tor Dobrzeń Wielki Pogoń Prudnik
1 - 1
16 kwietnia 2016 16:00
MKS Gogolin b LZS Kup b
1 - 1
16 kwietnia 2016 16:00
Śląsk Łubniany Start Namysłów
0 - 0
16 kwietnia 2016 16:00
Sparta Paczków OKS Olesno
1 - 2
16 kwietnia 2016 16:00
Olimpia Lewin Brzeski Stal Brzeg
0 - 3
16 kwietnia 2016 16:00
Czarni Otmuchów KS Krasiejów b
0 - 6
16 kwietnia 2016 16:00
Polonia Głubczyce KS Starowice Dolne b
4 - 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.