W sobotę w ramach 27 kolejki BS IV Ligi Chemik Kędzierzyn-Koźle podejmował na Stadionie Kuźniczka absolutnego beniaminka ligi – LZS Gronowice.
Drużyna gości przed pojedynkiem z Chemikiem miała w rundzie wiosennej na koncie tylko jedno „zwycięstwo” walkowerem – z LZS-em Kup, trzy remisy i cztery porażki. Po meczu nie poprawiła bilansu ponieważ Chemicy pokonali Gronowice 3-1. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Patryk Paczulla, Jakub Cymerman oraz Andrzej Wąsik.

 

 

 

Początek meczu pokazał, że lepiej na boisku radzą sobie gospodarze, chociaż nie funkcjonował środek boiska i to było irytujące dla naszych szkoleniowców. Już w 7 minucie po ładnej akcji Paczulla – Sadowski, ten drugi oddał uderzenie na bramkę gości, jednak bramkarz był na posterunku.

 

W 10 minucie kolejna sytuacja dla Chemików. Cymerman ładnie wywalczył piłkę na środku boiska, zagrał futbolówkę do Piguta ten obsłużył Wąsika, który wrzucił ją pod bramkę, jednak nikt nie zamknął tej akcji. W 18 minucie Rutkowski podał do Wąsika, ten wyszedł na bramkarza, który obronił strzał nogami, próbował dobijać przewrotką Paczulla, ale źle trafił w piłkę i na Stadionie Kuźniczka nadal było 0-0.

 

Od około 22 minuty goście zauważyli, że Chemik nie jest w tym dniu najlepiej dysponowany i zaczęli zatem śmielej poczynać sobie na boisku. Już do końca pierwszej połowy mecz miał w miarę wyrównany przebieg a Gronowice kilka razy zagroziło bramce naszego zespołu.
W 32 minucie po błędzie naszej obrony napastnik gości doszedł do klarownej pozycji, uderzył na bramkę Adriana Dorosławskiego bardzo soczyście, jednak nasz bramkarz obronił tę bombę na rzut rożny.
Po wykonaniu tego stałego fragmentu gry było niestety 0-1. Zawodnik gości mocno wkręcił piłkę w kierunku bramki a próbujący interweniować Przemysław Pilch główką umieścił piłkę w siatce i niespodziewanie Gronowice wyszły na prowadzenie.
W 43 minucie Chemicy powinni wyrównać, ale po niezłej akcji i strzale z najbliższej odległości piłką w słupek trafił Andrzej Wąsik. Do przerwy 0-1 i pachniało niespodzianką.

 

 

Drugie 45 minut Chemicy rozpoczęli bardzo mocno. Już po 50 sekundach gry było 1-1 ! Całą akcję rozpoczął aktywny na lewej stronie boiska Wąsik. Przedarł się bocznym sektorem pod pole karne, oddał strzał, jednak piłka wyszła poza pole karne na prawej stronie. Piłkę przejął Jakub Cymerman, podał do Patryka Paczulli, a ten strzałem przy słupku pokonał golkipera gości i był remis.

 

Zaledwie dwie minuty później ( 48 minuta ) Chemicy prowadzili już 2-1 ! Tym razem dobrą akcję lewą stroną boiska przeprowadził Daniel Sadowski, minął piłkarzy gości i dojrzał na prawej stronie idealnie ustawionego i nie pilnowanego Jakuba Cymermana. Nasz młody zawodnik nie zastanawiając się długo oddal przepiękny strzał z około 20 metrów i zerwał pajęczynkę w okienku bramki gości. Chemik – Gronowice 2-1 !

 

W kolejnych minutach Chemicy dalej przeważali a efektem tego były rzuty rożne, których nasi piłkarze wykonali kilka.

 

 

W 63 minucie nasz zespół prowadził już 3-1 ! Tym razem oglądaliśmy piękną dla oka akcję Cymerman – Wąsik, którzy ładnie rozklepali obronę gości. Na strzał z około 25 metrów zdecydował się Wąsik i decyzja ta okazała się bardzo dobra. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki obok zdziwionego bramkarza Gronowic.

 

 

W kolejnych minutach Chemicy nadal stwarzali zagrożenie pod bramką gości. Trzykrotnie bramkarza próbował pokonać Paweł Dyczek, a po strzale Michała Łyska w 77 minucie piłka trafiła nawet w poprzeczkę. Do końca meczu obraz gry nie zmienił się, goście walczyli, próbowali odwrócić losy spotkania, jednak nie mieli w sobotę argumentów na Chemicznych i zwycięstwo naszego zespołu stało się faktem.

 

W następną sobotę 12 maja Chemik wyjeżdza do Starowic gdzie o godzinie 17 zmierzy się z miejscowym LZS KS. 16 maja w środę w ramach 29 kolejki Chemicy o godzinie 18:00 zmierzą się ze Swornicą Czarnowąsy Opole.

 

 

Chemik grał w składzie: A.Dorosławski – Pilch, Rutkowski, Gad, Soviak – Sadowski, Dyczek, Pigut, Cymerman ( 83. Abramik )– Wąsik ( 88.Gibasiewicz), Paczulla ( 72.Łysek )

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.