Przy okazji zapowiedzi meczu 1 kolejki sezonu 2017/2018 – Chemik – Polonia Nysa, zaznaczyliśmy ( po raz pierwszy oficjalnie ), że trenerem pierwszego zespołu w nowym sezonie został Tomasz Hejduk.
Poniżej prezentujemy mini wywiad z trenerem Tomaszem Hejdukiem, który bardzo obszernie odpowiedział nam na sześć krótkich i konkretnych pytań po jednym z treningów kończących okres przygotowawczy do rundy jesiennej sezonu 2017/2018. Gdyby któryś z sympatyków Chemika nie znał jeszcze nowego trenera, poniżej wywiadu zaprezentujemy notkę biograficzną. Zapraszamy do lektury.

 

Rob ( www.chemikk-k.pl ) – Pierwsze pytanie dotyczy obsady trenerskiej w rundzie jesiennej. Proszę o konkretną odpowiedź, która zapewne bardzo mocno zainteresuje kibiców Chemika. Czy Tomasz Hejduk jest już oficjalnie trenerem I zespołu?

 

 

Trener Tomasz Hejduk: Zaraz po zakończeniu sezonu 2016/2017 dostałem propozycję od Zarządu naszego klubu, abym poprowadził w nowym sezonie pierwszy zespół. Jeśli mam być szczery…i jeśli mam odpowiedzieć z pełną odpowiedzialnością…pierwsza myśl jaka pojawiła się w mojej głowie była na „nie”. Nie chciałem trenować pierwszego zespołu, ponieważ przyszedłem do Chemika w innym celu. Po awansie z seniorami Piotrówki do III ligi, zrezygnowałem z pracy w niej, ponieważ urodziło mi się dziecko i uznałem, że przyjmę ofertę na prowadzenie młodzieży w Chemiku – byłem na miejscu i uważałem, że najlepiej zrobię poświęcając się piłce młodzieżowej w Kędzierzynie-Koźlu, w Akademii Piłkarskiej Chemika, w której było dużo do zrobienia.

 

Na dzień dzisiejszy, doszliśmy do porozumienia, a najtrudniejszą sprawą wcale nie były kwestie finansowe, bo są one na ostatnim miejscu, najważniejszą sprawą było to, że przyjmując pierwszy zespół musiałem zrezygnować z pracy w Akademii Piłkarskiej dla której tutaj przyszedłem. Nie mówię wcale, że nie będę w tej akademii dalej działał, ale na pewno pierwszy zespół zajmuje dużo czasu w kwestiach analiz, przygotowania treningów, rozmów i oczywistym jest, że obie te sprawy będzie bardzo ciężko pogodzić by wykonywać swoją pracę z takim samym zaangażowaniem jak do tej pory. Wiadomo, że jak się angażować to na 100% i w tej sytuacji jaką mamy, chcę pracować ze 100% zaangażowaniem z pierwszą drużyną.
Na dzień dzisiejszy, tak, zostałem trenerem pierwszej drużyny. Jest to jakiś krok naprzód na mojej ścieżce rozwoju i chciałbym żeby tu w Kędzierzynie-Koźlu drużyna grała naprawdę solidnie. W tym sezonie, poprowadzę ten zespół i chciałbym żeby każdy kibic był zadowolony i dumny z gry Chemika.

 

 

 

Rob ( www.chemikk-k.pl ): Po bardzo trudnej rundzie wiosennej i utrzymaniu w IV lidze, które nasz zespół zapewnił sobie w ostatnim meczu, w pierwszym zespole musiała nastąpić rewolucja. Tak też się stało i Chemiczni pozyskali aż ośmiu nowych zawodników i jak się wydaje nie są to zawodnicy z pierwszej łapanki. Większość, jak przypuszczam wejdzie od razu do gry w podstawowej „jedenastce”, więc śmiało można chyba powiedzieć, że to będzie nowy Chemik. Chciałbym zapytać o cele tego zespołu na rundę jesienną, czy też na cały sezon… Czy zarząd klubu postawił jakiś sprecyzowany i jasny cel, czy mamy po prostu grac jak najlepiej i punktować gdzie się tylko da ?

 

 

Trener Tomasz Hejduk: Na pewno chcemy uniknąć sytuacji z poprzedniego sezonu, gdy w ostatnim meczu graliśmy o utrzymanie. Nie chcemy by takie miasto jak Kędzierzyn-Koźle, taka drużyna, z takimi kibicami, musiała się męczyć i drżeć do ostatniego pojedynku i zastanawiać się czy spadniemy do okręgówki. Mamy dobre grupy młodzieżowe, pragniemy także tego by pierwszy zespół stał się wizytówką klubu, tutaj w IV lidze, czy na Opolszczyźnie. Chcemy wszędzie, jadąc na mecz wyjazdowy pokazać nasz kędzierzyński charakter, chcemy również wygrywać dla naszych sympatyków na własnym stadionie, bo Chemik odkąd pamiętam zawsze z tego słynął. Wówczas, gdy grałem tu w piłkę, nasz zespół słynął z tego, że tu jest ciężki teren, że ciężko z tą drużyną się gra, a przyjezdni wchodząc na „Kuźniczkę” bali się o wynik. Chcemy do tego powrócić.

 

Co do zawodników. Pozyskaliśmy ich dokładnie ośmiu, zarówno młodych – mniej doświadczonych, ale obiecujących, jak i tych doświadczonych, którzy grali już na jakimś wyższym szczeblu, II i III ligowym. Mam nadzieję, że ta mieszanka – naszych zawodników którzy pozostali, jak i tych pozyskanych, stworzy fajną grupę ludzi, która będzie dążyć do jak najlepszych wyników oraz będzie chciała wygrać każdy mecz!
Jeśli chodzi o cele jakie mamy…Dla mnie najważniejszy jest następny mecz, który traktuję jak swoisty finał. Chcę wygrywać w każdym meczu. Co się wydarzy, czy mi się to uda…nie wiem, ale na pewno wiem jedno. Czy do Kędzierzyna-Koźla przyjedzie Swornica Czarnowąsy, Polonia Nysa, Małapanew Ozimek, czy inna drużyna, która jest uważana za faworytów w tej lidze, uważam że jesteśmy w stanie pokonać każdego wykazując 100% zaangażowanie, poprzez twardą walkę i pracę całego zespołu. Chcemy pokazywać w każdym meczu nasz kędzierzyński charakter, wygrywać te mecze i udowadniać wszystkim, że jesteśmy dobrą drużyną.
Celu sprecyzowanego przez zarząd na ten sezon nie mamy. Ogólnie chcemy się spokojnie utrzymać, grać na odpowiednim poziomie który zadowoli zarówno mnie, działaczy jak i przede wszystkim kibiców. Nie powiem jakie cele mam jako trener, ale ogólnie po raz kolejny powtórzę, że chcemy wygrać każdy mecz. Jeśli to by się udało to na pewno awansujemy. Proste…

 

 

 

Rob ( www.chemikk-k.pl ) – Ta wypowiedź jest bardzo obiecująca podobnie jak wyniki sparingów – trzy zwycięstwa i jeden remis. Co ważnie, gra zespołu. Tak dobrze i agresywnie grającego Chemika nie widziałem od kilku sezonów i pomimo jeszcze momentami nierównej gry widać, że nowi zawodnicy dali nową, pozytywną jakość. Wiadomo też, że Chemicy nie grali w nich z zespołami z wysokiej półki, jednak w poprzednich sezonach zdarzały się wpadki z zespołami podobnej klasy. Pytanie – czy po tych sparingach możemy się czuć już mocno, czy jednak radził byś jako trener powstrzymywać się od hurra-optymizmu?

 

 

Trener Tomasz Hejduk: Przede wszystkim chciałbym się odnieść do pierwszej części tego pytania. Ja nie uważam, że ta drużyna grała na miarę swoich możliwości. Mieliśmy momenty lepsze, jak i gorsze w każdym ze spotkań, ale to jeszcze nie było apogeum tego co ci zawodnicy potrafią. Na każdym treningu i podczas meczów sparingowych udowadniali mi, że są dobrymi zawodnikami. Chciałbym żeby w meczach ligowych przez całe 90 minut grali na tej samej koncentracji, żeby cały czas wykonywali ustalone zadania taktyczne, żeby ani przez chwilę się z tego nie wyłączali.
Graliśmy z zespołami z niższej półki więc dlatego mówię, nie mam na ten czas żadnej miary porównawczej, bo nie graliśmy z żadną drużyną z IV ligi. Wszystko dla nas będzie nowością. Zarówno dla mnie jako trenera, bo wracam do tej ligi po latach, jak i dla zawodników, którzy przede wszystkim przyszli do nas z lig śląskich i nie znają IV ligi opolskiej. Wiem jakie opinie krążą o naszej IV lidze opolskiej, ale tłumaczę to zawodnikom na każdym treningu, na każdym meczu, że nikt za darmo nam nic nie da. Tu trzeba wszystko wyszarpać 100% walką, poświęceniem i determinacją na boisku i mam nadzieję, że moja drużyna tak będzie grała, bo te drużyny które prowadziłem, właśnie z tego słynęły. Pokazywały charakter, miały fajną tożsamość i dobrze to wyglądało.
Czy już w tej chwili możemy czuć się mocno?…Hmm, nie wiem, nie mam porównania. Wyjdziemy na pierwszy mecz z silną Polonią Nysa i będziemy walczyć o zwycięstwo jak w każdym meczu. Zobaczymy jak to się skończy. Ja jako trener mogę zagwarantować i obiecać, że jeżeli jakiś zawodnik nie będzie dawał z siebie wszystkiego na meczu, jestem w stanie ściągnąć go z boiska już po 10 minutach! Oni mają tutaj biegać bo z tego są rozliczani. Cały tydzień na treningu biegają, walczą, żeby na boisku to wszystko pokazać. Jeżeli komuś się nie chce – niech zostanie w domu, niech sobie odpocznie i przyjdzie na następny mecz.

 

 

 

Rob ( www.chemikk-k.pl ) – Czy jesteś zadowolony z okresu przygotowawczego? Z frekwencji, przeprowadzonych jednostek treningowych i realizacji zadań jakie postawiłeś przed zespołem na ten okres?

 

 

Trener Tomasz Hejduk: Problemem budowania zespołu w przerwie letniej, jest okres wakacyjny. Zawodnicy wyjeżdżają na urlopy, na wakacje na które zasłużyli, bo pamiętajmy, że IV liga jest jednak ligą amatorską, a piłkarze pracują. Różnie bywa z tą frekwencją. Jako trener jestem jednak zadowolony z naszej frekwencji, ponieważ zawsze miałem co najmniej 15, 16 zawodników, więc mogłem przeprowadzić trening w taki sposób w jaki sobie zaplanowałem. Szkoda, że niektórzy zawodnicy wyjechali na wakacje i nie miałem kompletu w pewnym momencie tego okresu przygotowawczego, ale to jest amatorska piłka i nie możemy zabraniać takich rzeczy. Rozumiemy to i mam nadzieję, że z każdym dniem, w okresie powakacyjnym będziemy wyglądać coraz lepiej. Co się z tym wiąże, mogą występować różnice w przygotowaniu danych zawodników, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu, będzie się to wyrównywać.

 

 

Rob ( www.chemikk-k.pl ) – Teraz zadam pytanie z serii „piłka młodzieżowa”. 11 zawodników z kadry juniorów starszych zakończyło wiek juniora i jak się wydaje powinni zasilić z marszu pierwszy zespół, jak to niegdyś bywało. Jak wszyscy wiemy tak się nie dzieje i nasz zespół zasili co najwyżej trzech. Jaka jest tego przyczyna? Czy nie jest to irytujące, że przez wiele lat wychowujesz i kształtujesz młodzież, która najczęściej po osiągnięciu 19 roku życia najzwyczajniej kończy granie lub zadowala się kopaniem w A-klasinach i okręgówkach? Przykładów można by mnożyć w nieskończoność…

 

Trener Tomasz Hejduk: Rozmawialiśmy na ten temat z zarządem, z rodzicami jak i osobami związanymi blisko z klubem. Ten problem dotyczy niemal każdego klubu z Opolszczyzny. Przez wiele lat uczymy grać chłopaków w piłkę, staramy się by doszli do pierwszej drużyny i grali na odpowiednim, przynajmniej 4-ligowym poziomie. Chcemy ich wychowywać, żeby nie pozyskiwać zawodników z zewnątrz, ale później zderzamy się z rzeczywistością! Chłopaki wybierają studia, pracę, większe ośrodki, pojawiają się pokusy, ale żeby była jasność – my nie jesteśmy z tego powodu na nich źli ! To jest ich życie, oni wchodzą w dorosłość i oni muszą zadecydować i wybrać to co uważają za słuszne. My im nie zagwarantujemy pracy, nie wiem, pieniędzy na poziomie, kariery zawodowej czy tego, że samą grą w piłkę ułożą sobie życie.
W grupach młodzieżowych najważniejszy jest aspekt społeczny. Na tym się skupmy. Ważne jest to, że z Chemika wychodzą fajni ludzie, że to u nas przeżyli fajną przygodę, zarówno w juniorach, trampkarzach czy młodszych grupach młodzieżowych. Że bywali na obozach, poznali interesujących ludzi, grali na turniejach w całym kraju i poza nim. Oni mogą później do nas wrócić – w jakiejkolwiek formie. Mogą zostać trenerami młodzieży, mogą zostać działaczami, sponsorami, czy w końcu sędziami piłkarskimi. Piłka nożna nie jest tylko aspektem szkoleniowym – stricte piłkarskim, ale tez i przede wszystkim społecznym. Dlatego nie załamujemy się, gdy młodzież odchodzi z Chemika, aczkolwiek szkoda że ci chłopcy u nas nie zostają w większej ilości.

 

Kiedy rozpoczęliśmy przygotowania do nowego sezonu trenowało ich tylko dwóch, trzech i później jest problem. W Kędzierzynie-Koźlu nie mamy uczelni wyższej ( niby mamy, ale ), oni wyjeżdżają do większych ośrodków w których znajdują to czego nie ma w Kędzierzynie-Koźlu. Wyjeżdżają do Wrocławia, Krakowa, Opola i nie mamy już na to wpływu. Cieszymy się jednak, że wychowujemy naszą młodzież w tak wielkiej ilości i nigdy nie zboczymy z tej drogi, bo to jest dobra droga. Cieszymy się, że nasi zawodnicy, cały czas kształtują się nie tylko jako piłkarze, ale i ludzie. To jest sedno sprawy Akademii Piłkarskiej Chemika. W dobie tych wszystkich udziwnień – facebooków, tweeterów, komórek, play station, oni są z nami przez dwie godziny dziennie na treningach. Grają w piłkę, śmieją się, rozmawiają ze sobą…W dzisiejszych czasach zanika ten społeczny aspekt komunikowania się ze sobą na żywo.

 

Często trenerzy zakazują na treningach używania telefonów komórkowych w szatni, by piłkarze mogli między sobą porozmawiać, użyć tego co dzisiaj powoli zanika. To jest słuszna droga. Wspólne rozmowy, wyjścia to jest ważne. My kiedyś nie mieliśmy tych pokus i nie wiem jak bym się zachował gdybym je miał, ale uważam, że to co robimy w młodszych grupach jest słuszne.
Nie neguję tego, że dzisiaj młodzież ma inaczej – takie są czasy, ja w takich czasach nie żyłem, ale wiem, że zanikają tradycyjne formy międzyludzkie. Sam jestem rodzicem i wiem, że warto postawić na taką formę wychowywania poprzez sport. W grupie człowiek dobrze się kształtuje, poznaje ten świat i wychodzi na fajnego człowieka…Tyle w tym temacie, dzięki.

 

 

Rob ( www.chemikk-k.pl ) – Na koniec tego króciutkiego „przesłuchania” muszę zapytać o sprawę zupełnie z innej beczki. Przed pierwszym meczem mamy na koncie -1 punkt…

 

Trener Tomasz Hejduk: Uważam, że regulaminy są po to, żeby ich przestrzegać i ktoś ułożył je po to, żeby były respektowane. Chemik oczywiście respektuje tę sankcję, ale zarazem chcemy żeby wszystkie kluby były traktowane jednakowo! Nie jestem zły, że na starcie ligi mamy -1 punkt ! Jedynie do czego mogę się doczepić to kwestia, że wszystkie kluby, nie są równo traktowane. Nie może tak być, że w regulaminie jest napisane, iż drużyna IV ligowa musi mieć dwie drużyny młodzieżowe, by w tej lidze grać, a są kluby choćby w naszej lidze, które w ogóle nie mają młodzieży, tylko podpisując fikcyjne umowy w niej grają!

 

My jako Chemik Kędzierzyn-Koźle mamy na treningach 300 dzieci, które wyjeżdżają na treningi, na obozy. Wszystkie drużyny młodzieżowe grają w najwyższych ligach naszego województwa – Opolska Liga Juniorów Starszych, Opolska Liga Juniorów Młodszych, Opolska Liga Trampkarzy i te wyjazdy nas kosztują. Opłaty związkowe – sędziowie, transport, stroje, piłki, sprzęt… wszystko… Ogólnie wydajemy setki tysięcy rocznie na dzieci i młodzież.  Porawie Większyce w ogóle nie ma sekcji młodzieżowych i dzięki temu może spokojnie zbudować mocny zespół seniorski!
Wychodzi na to, że lepiej nie mieć drużyn młodzieżowych, zapłacić do OZPN-u śmieszną karę, podpisać fikcyjną umowę i jesteśmy na czysto, nie ponosząc kosztów jakie ponosi Chemik…Dlatego to jest problemem. Nie jest problemem ten minus jeden punkt karny, bo ja rozumiem – regulamin jest regulaminem, ale proszę traktować wszystkie kluby JEDNAKOWO ! I to jest najważniejsza kwestia w tym pytaniu. Jednak 300 dzieciaków w tygodniu nie gra na play-station, nie pisze głupot na facebooku, nie chuligani, ale gra w piłkę na obiektach sportowych. Prosiłbym o przemyślenie tych tematów przez decydentów.

 

 

Rob ( www.chemikk-k.pl ) – Dziękujemy Trenerze za pogawędkę i za kilka odpowiedzi na powyższe tematy, które zapewne zainteresują sympatyków Chemika. Życzymy świetnej gry i punktowania rywali w IV lidze, która już w sobotę rozpoczyna sezon 2017/2018

 

Trener Tomasz Hejduk: Dzięki Rob za wywiad i do zobaczenia na naszych meczach. Pozdrawiam wszystkich sympatyków i kibiców Chemika ! Bądźcie z nami !

 

 

 

 

TOMASZ HEJDUK – 21.11.1978
Pomimo młodego wieku trener Hejduk nabrał już sporego doświadczenia, które skutecznie przekazywał Chemicznej młodzieży, a teraz pierwszemu zespołowi. Popularny „Pako” od lat związany jest z Chemikiem. Najpierw jako zawodnik, a później trener. Wcześniej grał między innymi w Unii Krapkowice w III lidze, w Kotwicy Kołobrzeg ( III liga ), był królem strzelców po rundzie jesiennej grając w MKS-ie Gogolin. Nabierał także doświadczenia międzynarodowego grając w walijskich w zespołach – FC Barry Town (  ten zespół awansował do walijskiej Premier League ), a także FC Rooshe.
 
Jako szkoleniowiec wprowadził międzynarodowy skład LZS-u Piotrówka do III Ligi, a także pracował z trampkarzami tego klubu oraz MKS-u Gogolin. Następnie postanowił podjąć wyzwanie budowy w Kędzierzynie-Koźlu drużyny, która z powodzeniem od kilku sezonów walczy w Opolskiej Lidze Juniorów. W rundzie wiosennej sezonu 2016/2017 prowadził również Trampkarzy w OLT i uratował zespół przed spadkiem z ligi.
 
Trener Hejduk ma nie tylko wiedzę merytoryczną popartą licznymi szkoleniami oraz stażami, ale przede wszystkim wspaniałe podejście do zawodników. Jak sam mówi, na powodzenie dobrego treningu składa się pięć współistniejących i równie ważnych elementów. DYSCYPLINA – MOTYWACJA – DOKŁADNOŚĆ – ZAANGAŻOWANIE oraz SATYSFAKCJA.
 
Jest trenerem z kategorią UEFA A. Z ważniejszych stażów i konferencji gdzie zdobywał spore doświadczenie można wymienić:
– Konferencję Szkoleniową PZPN dla trenerów UEFA PRO i A w Białej Podlaskiej,
– Międzynarodową Konferencję naukowo-metodyczną pt ”Nowoczesna piłka nożna-teoria i praktyka „w Opolu,
– Staż w Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk,
– Międzynarodowy Kongres Trenerów Piłki Nożnej w Szklarskiej Porębie,
– Konferencja Szkoleniowa dla Trenerów Piłki Nożnej w Warszawie,
– Międzynarodowy Staż w Bolton Wanderers,
– Kurso-konferencja Grassroots 2016
  • 2017 lipiec Ogólnopolska Konferencja Trenerów z licencją UEFA PRO, UEFA A i UEFA Elite Youth A.
W sierpniu, trener Hejduk odbędzie kolejny konkretny staż w Belgijskiej Szkole Trenerów. Do swoich sukcesów może zaliczyć rozpoczęcie mamy nadzieję owocnej współpracy przez Chemik z jedną z lepszych Akademii Piłkarskich w Polsce, Akademią Zagłębia Lubin.

 

2 odpowiedzi na “Wywiad z nowym trenerem pierwszego zespołu – Tomaszem Hejdukiem !”

  1. HAHA pisze:

    HAHAHA WIDZE ze bola porazki z wiekszycami. hahaha. kolejna w sierpniu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.